LONG DAYS

piątek, 5 czerwca 2015

Odkąd darmowa wersja photoshopa uległa zakończeniu odechciało mi się robić zdjęcia. Kiedyś uważałam lightrooma za cud, dziś go przeklinam. Dlatego też zieleń na każdym zdjęciu ma inny odcień.

Rozpoczął się długi weekend, a w sumie jesteśmy w jego połowie. Jakimś cudem w moim mieście zaczęło pojawiać się słońce i nawet przez kilka godzin grzać! Zaskoczenie miesiąca. Już myślałam, że w tym roku czeka nas wieczna jesień. Post robiłam z myślą o tych chłodniejszych dniach, kiedy mam za oknem scenerię rodem ze Zmierzchu i nie chcę robić nic innego niż słuchać soundtracku do tego filmu i myśleć, jak byłoby fajnie biegać tak szybko jak wampir. Szósteczki z wf murowane i w sumie można oszczędzić o kosztach podróży. Jeśli nie wiecie, co robić w takie dni ja biegnę wam z radą. Powinniście uczyć się lub sprzątać. A jeżeli te dwa słowa budzą waszą niechęć, to możecie czytać. Książki, które wam dzisiaj zaprezentuję jeszcze nie przeczytałam. Wynika to z mojego złego nawyku zaczynania kilku książek na raz i nie kończenia żadnej. Ale już po połowie myślę, że mogę je wam polecić.



"Księgę stylu Coco Chanel" kupowałam z myślą, że jest to poradnik o ubieraniu się i ku mojemu zaskoczeniu główna część zawiera biografię założycielki słynnego domu mody. Żeby jednak zachować pozory poradnika każdy rozdział podsumowany jest radami.


Czas odsapnąć od podziwiania innych ludzi i zacząć kochać siebie! Nie obiecuję cudów w zmianie toku myślenia, ale książka rzuca inne światło na różne rzeczy i pozwala pozytywniej spojrzeć na świat. 


Kontynuacja bestselerowej książki z cyklu porad Madame Chic. Tym razem uwagę skupiamy na naszym gniazdku. Po zakończeniu pierwszego działu jestem mile zaskoczona, że autorka poświęciła uwagę tej "psychologicznej części", czyli jak pokochać swój dom i sprawić, że będzie to najcudowniejsze miejsce na ziemi. 


Kristie Clements w bardzo ciekawy sposób opowiada o pracy w jednym z najważniejszych magazynów modowych, a żeby było jeszcze ciekawiej, akcja toczy się w czasach, gdy nie było smartfonów. Wow. Szaleństwo. Przeczytałam dopiero kilka rozdziałów, a już jestem oczarowana tą książką. 


xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Thanks for coming here xx