Rozpoczął się długi weekend, a w sumie jesteśmy w jego połowie. Jakimś cudem w moim mieście zaczęło pojawiać się słońce i nawet przez kilka godzin grzać! Zaskoczenie miesiąca. Już myślałam, że w tym roku czeka nas wieczna jesień. Post robiłam z myślą o tych chłodniejszych dniach, kiedy mam za oknem scenerię rodem ze Zmierzchu i nie chcę robić nic innego niż słuchać soundtracku do tego filmu i myśleć, jak byłoby fajnie biegać tak szybko jak wampir. Szósteczki z wf murowane i w sumie można oszczędzić o kosztach podróży. Jeśli nie wiecie, co robić w takie dni ja biegnę wam z radą. Powinniście uczyć się lub sprzątać. A jeżeli te dwa słowa budzą waszą niechęć, to możecie czytać. Książki, które wam dzisiaj zaprezentuję jeszcze nie przeczytałam. Wynika to z mojego złego nawyku zaczynania kilku książek na raz i nie kończenia żadnej. Ale już po połowie myślę, że mogę je wam polecić.
"Księgę stylu Coco Chanel" kupowałam z myślą, że jest to poradnik o ubieraniu się i ku mojemu zaskoczeniu główna część zawiera biografię założycielki słynnego domu mody. Żeby jednak zachować pozory poradnika każdy rozdział podsumowany jest radami.
Czas odsapnąć od podziwiania innych ludzi i zacząć kochać siebie! Nie obiecuję cudów w zmianie toku myślenia, ale książka rzuca inne światło na różne rzeczy i pozwala pozytywniej spojrzeć na świat.
Kontynuacja bestselerowej książki z cyklu porad Madame Chic. Tym razem uwagę skupiamy na naszym gniazdku. Po zakończeniu pierwszego działu jestem mile zaskoczona, że autorka poświęciła uwagę tej "psychologicznej części", czyli jak pokochać swój dom i sprawić, że będzie to najcudowniejsze miejsce na ziemi.
Kristie Clements w bardzo ciekawy sposób opowiada o pracy w jednym z najważniejszych magazynów modowych, a żeby było jeszcze ciekawiej, akcja toczy się w czasach, gdy nie było smartfonów. Wow. Szaleństwo. Przeczytałam dopiero kilka rozdziałów, a już jestem oczarowana tą książką.
xoxo





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Thanks for coming here xx