Beauty mix vol. 2

środa, 13 maja 2015

Podstawy makijażu 


Wykonując makijaż musimy pamiętać o wielu zasadach, dzięki którym nie pomniejszymy sobie oczu czy nie będziemy mieć efektu maski. Inspirując się makijażem z internetu nieświadomie oczekujemy, że po wykonaniu go będziemy wyglądać dokładnie jak osoba ze zdjęcia i niestety spotyka nas rozczarowanie, gdy po spojrzeniu w lusterko wciąż widzimy siebie. Dlatego należy dobierać makijaż, który podkreśli nasze atuty, a nie przypadkowej dziewczyny z pinterest.

Młodym dziewczynom polecam ograniczenie makijażu do minimum. Uwierzcie, że postarzanie się na siłę sprawi, że będziecie wyglądać komicznie a wasza skóra za 10 lat nie będzie wyglądać ciekawie. Najprostszym w wykonaniu makijażem jest wywodzący się od Francuzek „le no makeup”, czyli makijaż, który ma być mało widoczny, ale zarazem podkreślający nasze zalety. Do wykonania takiego wystarczy maskara, puder, eyeliner i szminka do ust. Rozróżniamy jego kilka rodzajów, w zależności od czasu, w jakim ma być on wykonany. 

dwuminutowy
do tego rodzaju potrzebujemy maskary, pudru/korektora i pomadki do ust w neutralnym kolorze

od pięciu do dziesięciu minut
tutaj przydadzą się maskara. puder, róż do policzków, eyeliner, pomadka do ust, kosmetyk do brwi (np. kredka)

piętnastominutowy 
w tym przypadku używamy wszystkich kosmetyków wymienionych wcześniej, jednak dodajemy cienie do oczu. Oczywiście należy pamiętać o zasadzie, że jeśli podkreślamy oczy to usta pozostają w neutralnym kolorze. 


Mój makijaż zawsze zaczynam od nałożenia matującego kremu Nivea. Później wszystko zależy od tego, jak bardzo mi się chce lub nie chce. Sporadycznie rozjaśniam cienie pod oczami rozświetlaczem z Avonu, który fajnie się nakłada na skórę. Na drobne wypryski nakładam Matte Mousse z Maybelinne, które dosłownie znikają w sekundę! Na koniec pudruję twarz pudrem z Rimella, który delikatnie zakrywa różnicę między rozjaśnioną skórą.


Po wielu dniach spędzonych z Diorem i Chanel przerzuciłam się na maskarę L'Oreal Paris. O 100zł do przodu jestem. Do brwi używam kredki z Catrice, która kosztuje śmieszne pieniądze, bo ok 15zł, a jest naprawdę świetna. Jeśli chce mi się coś nowego, to używam cieni Too Faced, jednak ciężko je otworzyć i nie marzyć o zjedzeniu chociaż jednego cienia… Jeśli mam ochotę podkreślić usta, to używam szminki Chanel, która ma odcień różu, delikatnie przechodzącego w czerwień. 



Za tydzień kolejna i już raczej ostatnia część beauty mix!
Chyba czas oderwać się od tej tematyki :D







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Thanks for coming here xx