do tego rodzaju potrzebujemy maskary, pudru/korektora i pomadki do ust w neutralnym kolorze
tutaj przydadzą się maskara. puder, róż do policzków, eyeliner, pomadka do ust, kosmetyk do brwi (np. kredka)
w tym przypadku używamy wszystkich kosmetyków wymienionych wcześniej, jednak dodajemy cienie do oczu. Oczywiście należy pamiętać o zasadzie, że jeśli podkreślamy oczy to usta pozostają w neutralnym kolorze.
Mój makijaż zawsze zaczynam od nałożenia matującego kremu Nivea. Później wszystko zależy od tego, jak bardzo mi się chce lub nie chce. Sporadycznie rozjaśniam cienie pod oczami rozświetlaczem z Avonu, który fajnie się nakłada na skórę. Na drobne wypryski nakładam Matte Mousse z Maybelinne, które dosłownie znikają w sekundę! Na koniec pudruję twarz pudrem z Rimella, który delikatnie zakrywa różnicę między rozjaśnioną skórą.
Po wielu dniach spędzonych z Diorem i Chanel przerzuciłam się na maskarę L'Oreal Paris. O 100zł do przodu jestem. Do brwi używam kredki z Catrice, która kosztuje śmieszne pieniądze, bo ok 15zł, a jest naprawdę świetna. Jeśli chce mi się coś nowego, to używam cieni Too Faced, jednak ciężko je otworzyć i nie marzyć o zjedzeniu chociaż jednego cienia… Jeśli mam ochotę podkreślić usta, to używam szminki Chanel, która ma odcień różu, delikatnie przechodzącego w czerwień.
Za tydzień kolejna i już raczej ostatnia część beauty mix!
Chyba czas oderwać się od tej tematyki :D



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Thanks for coming here xx