Bitwa książek: Paryżanki

sobota, 20 grudnia 2014

Paryżanki, kobiety pochodzące z najcudowniejszego miasta na świecie, zawsze świetnie ubrane, z nieskazitelną cerą, niezależne, nieukrywające swoich wad, bezpośrednie. Gdyby jakaś Polka miała cechy Paryżanki zapewne miałaby więcej wrogów niż przyjaciół, Paryżanka natomiast traktowana jest jak ósmy cud świata.



Zapewne powstało o nich tyle książek, że nie sposób zliczyć. Ja przeczytałam póki co tylko dwie i dzisiaj pragnę je porównać. Mowa o książce, o której było ostatnio dosyć głośno, mianowicie "Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś" i mniej znana "Lekcje madame Chic".

Nie oceniaj książki po okładce, czyli wizualna strona

"Bądź…" na wstępie zachwyca doborem czcionek, zdjęcie czterech kobiet na okładce zaciekawia a kartki same zachęcają do przeczytania! "Lekcje…" ma ciekawy rysunek na okładce, jednak nie podoba mi się wybrana czcionka i ten napis bestseller kojarzy mi się z osobą, która jest wszędzie, nawet w Twojej lodówce i mówi "hej, kup tą książkę, przecież to bestseller!!!!". Na mnie to działa jak antyreklama.


Ułożenie tematów

W "Bądź…" w połowie czytania mocno zaczął rzucać mi się w oczy bałagan, który w niej panuje. Niby spis treści jest ułożony wg tematów, ale mimo wszystko najpierw czytamy o randkowaniu a następnie o byciu matką, by później znów wrócić do refleksji o miłości. Wybaczam jednak ten bałagan, gdyż sama nazwa rozdziału "Refleksje ogólne" sugeruje, że jak to jest zwykle z refleksjami, przychodzą one same, często bez żadnego powiązania. No i podobno Paryżanki mają mętlik w życiu, to czemu książka miałaby być poukładana?

"Lekcje…" mają dobrze ułożony spis treści, od tych najważniejszych do tych ciut mniej ważnych, a każdy rozdział kończy się podsumowaniem w postaci kilku prostych rad.


Która lepsza? 

Jest w tych dwóch książkach pewna różnica, która w sumie pod względem treści nie pozwala na porównywanie ich. Mianowicie "Bądź…" jest napisana przez cztery Paryżanki a "Lekcje…" opisują Francuzki z punktu widzenia obcej osoby, która czerpie z nich wiele inspiracji, zawiera gotowe rady.

Moim zdaniem należy przeczytać obie te książki, aby wyciągnąć własne wnioski jakie te Paryżanki są naprawdę. Dlatego też, nie będę im przyznawać żadnych gwiazdek ani nic, jedna jest uzupełnieniem drugiej, razem tworzą ciekawą całość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Thanks for coming here xx